Relacja z kursu instruktorskiego PSW

 

Początek czerwca w Jastarni jest rokrocznie gorącym okresem dla słuchaczy windsurfingowego Kursu Instruktorskiego. Zaraz po Dniu Dziecka (bo któżby rozpoczynał kurs instruktorski w Dzień Dziecka?) czyli drugiego czerwca (datę podaję, dla sprawnego umiejscowienia się w czasie) parszywa dwunastka desperatów, wystawiła się na bezpardonową obróbkę skrawaniem. I tak w rozgrzanym tyglu zajęć, jęli się przepoczwarzać z nieoszlifowanego „betona” w błyszczący na wodzie diament. Szybki diament, szybszy od akceleratora cząstek stałych i ulotnych a to za sprawą niezwykle skromnych i sympatycznych kadrowiczów RS:X Piotrka Nowackiego i Janka Maszkiewicza. Jacek Piasecki obecnie vice mistrz seniorów w formule chcąc nie chcąc, dołożył swoje trzy grosze do obfitego, sportowego garnuszka kursu. Z ich porad skorzystało całe grono uczestników z Zibim Rajtarem (maratończykiem, narciarzem, lotniarzem, gawędziarzem, nestorem kursu) na czele. Nad sterylnością procesu dydaktycznego czuwali trzymając wszystko krótko (za „mordę”) dzielni instruktorzy-pedagodzy. A całość skąpana była w ciepłych wiosennych promieniach słonecznych, owiana życzliwym dobrym wiatrem, w zapierającym dech w piersiach morskim pejzażu. (I tak bym chciał żeby to było zapamiętane…! ZROZUMINO…!)

Z POZDROWIENIAMI KOMISJA SZKOLENIA  PSW

P.S .  Do historii kursu przeszła jeszcze jedna dziwna para, (politycznie poprawnie mówiąc duży) Flap Karol B. i jego (miejmy nadzieje, że jednak przyjaciel) Flip Janek T. Ich przygody na kursie, to temat na zupełnie inne opowiadanie….

GALERIA

 

 INFORMATOR PSW 2012