“Marsz Śledzia 2012″ czyli pieszo przez Zatokę

Szkoła Zdrowia od lat wspiera sponsorsko tradycyjną Jastarnianą imprezę pt. „Marsz Śledzia” – cóż to takiego?

Marsz nie jest wyścigiem (chociaż trzeba nadmienić, że pierwszy pokonał trasę reprezentujący Szkołę Zdrowia znany łowca sukcesów „Zibi” – Zbyszek Rajtar)  a imprezą rekreacyjno-sportową i składa się z czterech etapów:

  1. Etap “wiary” – uczestnicy wchodzą do wody i stopniowo oddalają się od brzegu półwyspu Helskiego, jest coraz głębiej, po ok. 700 metrach zaczynają płynąć – przed nimi widać tylko wodę….  Muszą wierzyć, że zaraz znowu będą mieli grunt pod stopami choć nic na to nie wskazuje.
  2. Etap “syndrom Mojżesza”, maszerujemy w wodzie po kolana a potem po wąskim pasku suchej ziemi na przez środek Zatoki, jak Biblijny Mojżesz, “mając mur z wody po prawej i lewej stronie”. Na tym etapie można delektować się osobliwościami natury oraz dokonać zadumy nad wystającymi na tym odcinku wrakami, w tym wraku okrętu podwodnego ORP Kujawiak.
  3. Etap “próby”, każdy uczestnik marszu śledzia na trasie zjada specjalnie przyrządzonego śledzia (dla pokrzepienia) oraz wypija typowo marynarski napój. Wszystko po to aby móc stawić czoła ostatniemu trudnemu etapowi marszu.
  4. Etap “byle do brzegu”. Ten etap to walka o życie, tu uczestnicy muszą pokonać sztuczny przekop w mieliznach tzw. “głębinkę” o szerokości od 700 m do 1400 m (w zależności od stanu wody i układu płycizn w danym roku). Pokonamy ten odcinek w wodzie ciągnieni na linie za kutrem rybackim (po 10 os. na każdy kuter) lub na pokładach łodzi. W edycjach extreme (jesień, zima i wiosna) gdzie uczestnikami są osoby zawodowo związane z morzem ten odcinek jest pokonywany wpław. Motywacją dla uczestników jest widoczny brzeg w Rewie.

Szkołę Zdrowia w tegorocznym marszu reprezentowali: Agnieszka Leonowicz, Anna Jelonek, Zbigniew Rajtar, Krzysztof Jelonek, Filip Robotycki (chorąży ekipy, który mimo trudów marszu krzepko dzierżył chorągiew Szkoły)

Galeria: